Ta fryzura to hit, bo... nie musisz jej układać! Poznaj "wolf cut"! Dakota Johnson już ją ma

Dakota Johnson
Fot. East News

Marzysz o fryzurze, której nigdy nie będziesz musiała układać? Wstajesz rano, myjesz włosy i modlisz się, żeby tym razem nie korzystać z prostownicy albo z lokówki? Jeśli dwa razy odpowiedziałaś twierdząco na te pytania, chcemy pokazać ci najbardziej odpowiednią dla ciebie fryzurę, w której się zakochasz. Ma ją już m.in. Dakota Johnson. Na czym polega trik? Przeczytajcie poniżej.

 

Więcej: Tej jesieni na głowie rządzi... wata cukrowa! Wybrały już go Ewa Farna i Kylie Jenner

 

Na wybiegach króluje fryzura "wolf cut". Brzmi dziwnie, prawda? Ale już wyjaśniamy. Fryzura "wolf cut" to w skrócie delikatne fale na głowie, raczej nieuporządkowane i do tego grzywka w nieładzie delikatnie odkrywająca brwi. Bardzo podobną fryzurę ma Dakota Johnson, która nie spędza godzin przed lustrem. Jej patentem jest właśnie "wolf cut"!

 

Zobacz: Rudy to tej jesieni najmodniejszy kolor włosów! Jak dobrać go do swojej karnacji?

 

Co ciekawe, ta fryzura ma swoje korzenie w Korei Południowej. Fryzura "wolf cut" jest popularna nie tylko wśród kobiet, ale i wśród mężczyzn. Teraz ten trend podbija Stany Zjednoczone i powoli wchodzi do Europy.

 

Więcej: Oklapnięte włosy mimo suchego szamponu? Pewnie używasz go źle! Oto pięć najczęstszych błędow

 

My kochamy tę fryzurę! Za co? Za to, że im bardziej jest potargana i napuszona, tym lepiej! ;) Skusicie się na "wolf cut"?

Dakota Johnson
Fot. East News

 

 

 

 

 

"Wolf cut" - tak czy nie?