Balenciaga znowu chce żebyście nosili Crocsy. Ale na jakim obcasie...

Crocasy na szpilce od Balenciagi
Fot. Instagram @balenciaga

W ciągu ostatnich paru sezonów parę popularnych, luksusowych marek dopuściło się prób uczynienia z Crocsów – również znanych jako obuwie dla emerytów na wczasach all inclusive – obiektu pożądania. 

 

 Pionierem na tym polu mody był Christopher Kane, który upiększył Crocsy klejnotami, a następnie futrem. Potem swoją wersję ortopedycznego klapka pokazała Balenciaga, dodając do nich barwne aplikacje oraz platformy. 

 

Crocasy na szpilce od Balenciagi
Fot. Instagram @balenciaga

 

 Ale francuska marka pod wodzami Demny Gvasalii nie poddaje się tak łatwo. Balenciaga właśnie pokazałą kolejną szykowną odsłonę Crocsów: Croscy na szpilce.

 

 

Na początku lipca paryski dom mody zamieścił na swoim Instagramie zdjęcie nowej odsłony tego dzielącego entuzjastów mody obuwia. Nowa wersja była jasnoróżowa, miała wysoki obcas oraz kolorowe naszywki w kształcie flag oraz kwiatów.

 

Marka nie zdradziła, czy odjechany projekt został stworzony we współpracy z producentem Crocsów, czy po prostu natchnął ją ponadczasowy design słynnego, gumowego obuwia. Ale nie byłaby to pierwsza współpraca obu marek.

 

 

W swojej kolekcji na wiosnę/lato 18, Balenciaga pokazała jasnożółtą parę Crocsów na 10-centymetrowej platformie. Buty oczywiście natychmiast stały się memem i wyprzedały się jeszcze w przedsprzedaży – i to pomimo zaporowej ceny 3000 złotych.

 

Francuska marka nie wyjawiła jeszcze ile będą kosztowały obcasy rodem z domu dla lalek. Ale obstawiamy, że moc rażenia marketingu Balenciagi sprawi, że gumowe obuwie rozejdzie się jak ciepłe bułeczki.

 

Nosilibyście Crocsy od Balenciagi?